Indeks iPada i Big Maca: euro i funt są wciąż za drogie
Euro gwałtownie traci na wartości wobec dolara? I tak wciąż jest zbyt silne - uznali australijscy ekonomiści, analizując ceny... iPada na świecie.
Gdyby kursy walut na całym świecie były zgodne z ich faktyczną siłą nabywczą, wszystkie towary powinny po przeliczeniu ich ceny na dolara kosztować tyle samo. Wypuszczony na rynek w kwietniu iPad jest zaś świetnym miernikiem, ponieważ na jego cenę w niewielkim stopniu wpływają inne czynniki, takie jak chociażby lokalne koszty siły roboczej.
Jak wyliczył australijski dom maklerski CommSec, euro i funt brytyjski są wciąż przewartościowane o jakieś 20 - 25 proc. W USA najtańsza wersja iPada kosztuje 499 dol., a w Wielkiej Brytanii - równowartość aż 620 dol. Pomiędzy tymi wartościami mieszczą się ceny kieszonkowych komputerów Apple’a w innych krajach objętych badaniem, w tym we Francji i w Niemczech.
Indeks iPada to nic nowatorskiego, a jedynie unowocześnienie stosowanego od lat 80. indeksu Big Maca, wymyślonego przez tygodnik "The Economist". Zgodnie z ostatnim notowaniem ze stycznia 2010 r. najbardziej niedoszacowany jest chiński juan. Słynna kanapka po przeliczeniu po oficjalnym kursie kosztuje w Chinach zaledwie 1,83 dol. W ojczyźnie McDonalda trzeba za nią zapłacić 3,58 dol. Big Mac najdroższy jest w Norwegii, gdzie kosztuje 7,02 dol.
Jeśli brać na poważnie wyliczenia "Economista", złotówka powinna się umocnić, a euro - osłabić. Big Mac w momencie przeprowadzania ostatnich badań kosztował u nas 2,86 dol., a w Eurolandzie - 4,84 dol.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu