USA reformują system bankowy
Biały Dom zakazuje bankom najbardziej ryzykownych operacji, wprowadza kontrolę agencji ratingowych i ogranicza premie dla menedżerów banków.
Po tym jak pod koniec ubiegłego tygodnia senat dał administracji Baracka Obamy upoważnienie do przeprowadzenia reformy, Biały Dom zapowiada, że stosowne regulacje zostaną podpisane do końca czerwca.
W ten sposób Waszyngton znacznie wyprzedził Unię Europejską we wprowadzaniu w życie zaleceń uchwalonych w zeszłym roku przez przywódców państw G20. Amerykańska ustawa przewiduje m.in. takie przekształcenie struktury wewnętrznej amerykańskich banków, by w razie kryzysu łatwo można było zlikwidować tylko ich część. W konsekwencji bankructwo takiej instytucji nie zagrażałoby stabilności całej gospodarki. W UE prace nad podobnymi przepisami dopiero startują - a ich finał jest niepewny, bo każdy kraj ma własne regulacje w sprawie bankructw.
Władze USA przygotowały także zakaz prowadzenia przez banki najbardziej ryzykownych operacji, które nie odpowiadają oczekiwaniom klientów. Unia zapowiada natomiast, że utrzyma dotychczasowy, uniwersalny charakter działalności banków.
Amerykanie są natomiast ostrożniejsi, gdy chodzi o regulacje dotyczące funduszy hedgingowych. Fundusze należące do prywatnych inwestorów nie będą poddane kontroli. W Europie nowe regulacje mają obowiązywać wszystkich inwestorów bez wyjątku. Eksperci spodziewają się, że w efekcie - wraz z wejściem w życie nowych regulacji - europejskim centrum funduszy hedgingowych stanie się Szwajcaria.
Zarówno USA, jak i Unia mają natomiast podobne zamiary wobec agencji ratingowych. Będą one musiały zdawać regularne sprawozdania władzom publicznym - a także udowodnić, że nie wyceniają korzystniej obligacji tych emitentów, którzy płacą im za przygotowanie raportów.
Amerykanie i Europejczycy mają podobne plany co do analizy globalnej sytuacji gospodarczej. Z jednej strony Rezerwa Federalna, z drugiej Europejski Bank Centralny zostaną zobowiązane do stałego monitorowania ryzyka systemowego. Mają ostrzegać przed pojawieniem się takich zagrożeń jak bańka na rynku nieruchomości w USA w 2007 r.
Po obu stronach Atlantyku ograniczone zostaną premie dla menedżerów banków. Dostaną oni pieniądze stopniowo - w miarę jak będzie można sprawdzić, czy ich inwestycje rzeczywiście okazały się dochodowe.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu