Deficyt wystraszy inwestorów
Jeśli rząd będzie opóźniał uporządkowanie finansów publicznych, rynek w końcu może wystawić za to rachunek. Duży deficyt to dobry pretekst, by żądać wyższych rentowności obligacji.
Dziś duży deficyt i wysoki dług publiczny uchodzą nam na sucho. Złoty mimo wahań trzyma się nieźle, a na obligacje Skarbu Państwa jest duży popyt. Jak mówi Marcin Mróz, główny ekonomista BNP Paribas Fortis, widać, że rynek uznaje polskie ryzyko fiskalne za stosunkowo niewielkie na tle innych krajów Unii Europejskiej. Tym bardziej że deficyt budżetu centralnego może być mniejszy od zaplanowanego, na co wskazuje wykonanie budżetu po czterech miesiącach tego roku
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.