Skrzypek: RPP powinna pomyśleć o podwyżkach stóp
Szef NBP, Sławomir Skrzypek, który dał się poznać jako zwolennik luzowania polityki pieniężnej, zasugerował wczoraj podwyżki stóp procentowych.
Wtórował mu nowo wybrany członek RPP Andrzej Glapiński. Ekonomiści są zaskoczeni, bo inflacja ma w najbliższych miesiącach ostro spadać.
- Rada Polityki Pieniężnej powinna się zacząć zastanawiać, czy nie rozpocząć procesu zaostrzania polityki monetarnej - mówił wczoraj szef banku centralnego w TVN CNBC.
Tymczasem ekonomiści zgodnie oczekują, że podwyżki w tym roku są możliwe, ale raczej w II połowie roku i będą miały dość ograniczony zasięg - główna stopa procentowa (obecnie 3,5 proc.) może wzrosnąć do maksymalnie 4,00 proc., co sprawi, że raty kredytów w złotych wzrosną.
- Z jednej strony należałoby powoli zacząć się zastanawiać, czy nie podwyższać stóp. Z drugiej zaś popatrzmy, co robi Europejski Bank Centralny i dlaczego nie podwyższają stóp w USA - mówi Sławomir Skrzypek.
Wczorajsze słowa szefa NBP zaskoczyły rynek. Przez ostatnie trzy lata prezes Skrzypek był zwolennikiem niskich stóp procentowych - głosował przeciw podwyżkom, w przypadku gdy na posiedzeniu stawał wniosek o cięcie stóp, głosował za obniżeniem kosztu pieniądza.
- Wszystko zależy od tego, jaki horyzont czasowy miał prezes na myśli, jeżeli mówił o 6-9 miesiącach, to się zgadza z oczekiwaniami rynku, jeżeli miał na myśli najbliższe miesiące, to jest to zaskakujące - mówi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.
Mimo ożywienia gospodarczego w kolejnych kwartałach inflacja ma spadać do poziomu nawet 2 proc. latem z 3,6 proc. w styczniu - oceniają ekonomiści. I to właśnie ma powstrzymać RPP od podwyższania stóp.
- Nie przywiązywałbym do słów prezesa Skrzypka dużej wagi i nie sądzę, żeby za tymi słowami poszły czyny - mówi Jakub Borowski, ekonomista Invest Banku.
Jego zdaniem stopy mogą wzrosnąć, ale dopiero w październiku.
Po południu ze strony RPP znów padło słowo "podwyżka" - nowo mianowany członek Rady Andrzej Glapiński powiedział, że decyzja o podwyższeniu stóp może zapaść w II połowie roku. Powodem takiej decyzji miałoby być ożywienie gospodarcze.
Mirosław Kuk
miroslaw.kuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu