Czarne chmury nad finansami Europy
Niepomyślne prognozy EBOiR: wzrost w Polsce ma wynieść 2,2 proc. PKB
Niespełna tydzień przed brukselskim szczytem, gdzie przywódcy UE mają szukać sposobów na powstrzymanie kryzysu zadłużeniowego, rynki obserwują wysyp niepokojących informacji. Agencja Moody’s zagroziła zmianą perspektywy ratingowej Francji ze stabilnej na negatywną, w obawie, że francuski budżet nie wytrzyma kosztów bailoutu dla zagrożonych państw i dokapitalizowania własnych banków. Później Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju opublikował prognozy wzrostu gospodarczego na przyszły rok - dla całej Europy Środkowo-Wschodniej znacząco niższe od dotychczasowych. W przypadku Polski wzrost ma wynieść tylko 2,2 proc. PKB, dwa razy mniej, niż wynosi oficjalne założenie budżetowe. Główny ekonomista EBOiR Erik Bergloef w rozmowie z "DGP" przekonuje, że obniżenie prognozy było konieczne. - Mamy więcej danych o sytuacji gospodarczej w Europie. Jest zła. Spada też aktywność gospodarcza w zachodniej Europie - komentował. - Zapowiadany 4-proc. wzrost polskiego PKB w 2012 r. oceniam jako nierealny - mówi John Hardy z Saxo Banku.
@RY1@i02/2011/203/i02.2011.203.00000010f.101.jpg@RY2@
Bartłomiej Niedziński
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu