Cypr traci wiarygodność i podąża śladem Grecji
Południe Europy pod obstrzałem agencji ratingowych. Wczoraj Standart & Poor’s (S&P’s) obniżył suwerenny rating Grecji od razu o 2 stopnie - z CCC do tzw. śmieciowego poziomu CC. W dół w ratingu Moody’s spadły pozycje także Cypru.
S&P’s obniżył rating Grekom wbrew 109 mld euro pomocy finansowej dla Aten, które UE przyznała w ubiegłym tygodniu. Zdaniem analityków restrukturyzacja greckiego długu nie wyklucza częściowego bankructwa, co wiąże się ze stratą inwestorów. Posiadacze greckich obligacji mają dołożyć do pomocy UE kolejne 50 mld euro przez wymianę na papiery o późniejszym terminie spłaty czy odsprzedanie ich ze zniżką. S&P uprzedził wcześniej, że podobne ruchy zostaną potraktowane jako niewypłacalność.
Kolejną ofiarą agencji ratingowej padł wczoraj Cypr. Moody’s obniżył ocenę wiarygodności kredytowej wyspy również o dwa stopnie - z A2 do Baa1, a perspektywę gospodarczą tego kraju zmieniła na negatywną, co oznacza możliwość dalszego spadku ratingu. Swoją decyzję agencja uzasadniła złym stanem cypryjskich finansów publicznych, ale także zbyt dużym powiązaniem tamtejszego systemu bankowego z greckim oraz trwającym od trzech tygodni kryzysem energetycznym.
Cypr zobowiązał się, że obniży deficyt budżetowy z obecnych 5,3 proc. PKB do 3 proc. w 2012 roku. Jednak konkretów w sprawie cięć wydatków na razie nie przedstawiono. Sytuację gospodarczą kraju skomplikował również wybuch w składzie amunicji, do którego doszło 11 lipca. Znajdował się on nieopodal elektrowni Vassilikos, produkującej aż 60 proc. energii na wyspie. Jej praca została sparaliżowana, przez co od tego czasu na Cyprze brakuje energii.
Zdaniem analityków z Moody’s kryzys energetyczny odbije się na tempie rozwoju gospodarczego wyspy. Agencja zmniejszyła swoje prognozy wzrostu gospodarczego Cypru do 0 proc. w tym i 1 proc. w przyszłym roku. Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami Komisji Europejskiej miał on wynieść odpowiednio 1,5 oraz 2,4 proc.
Problemy energetyczne wpłynęły także na klimat polityczny na wyspie, co zdaniem Moody’s może utrudnić, a nawet uniemożliwić przeprowadzenie reform gospodarczych. Cypryjski bank centralny ostrzegł, że dalsze zwlekanie z wprowadzeniem cięć zmusi kraj do ubiegania się o pomoc finansową. Jako pierwsze w kolejce po dotacje staną cypryjskie banki, mocno powiązane kapitałowo z Grecją. Około 40 proc. niespłaconych pożyczek trzech największych banków Cypru było udzielonych klientom z Grecji.
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu