Tajlandia winduje ceny ryżu
JEŚLI NOWY RZĄD przywróci dotacje dla rolników, ryż do końca roku zdrożeje o połowę
Zwycięstwo populistów w wyborach w Tajlandii może spowodować gwałtowny skok cen ryżu na świecie. Przyszła premier azjatyckiego królestwa, odpowiadającego za 30 proc. światowego eksportu ryżu, obiecuje bowiem podniesienie cen skupu zboża. Gdy w 2008 r. tajski rząd Thaksina wprowadził podobne rozwiązania, cena tony ryżu na świecie przekroczyła 1 tys. dol., a do gwałtownych zamieszek dochodziło od Haiti przez Egipt po Pakistan. Powtórka podobnego scenariusza jest pewna, tym bardziej że w wielu krajach nie maleją nastroje rewolucyjne podsycane przez powstania w świecie arabskim.
Yingluck Shinawatra, siostra kontrowersyjnego ekspremiera Thaksina Shinawatry, zamierza podnieść minimalną cenę białego ryżu z obecnych 9 tys. do 15 tys. batów za tonę (z 820 do 1400 zł), czyli znacznie powyżej ceny rynkowej. "Rozdawnictwo wygląda na podstawowy element strategii gospodarczej Partii dla Tajów. Jeśli rząd nie przemyśli jej ponownie, możemy wszyscy zbankrutować" - napisał wychodzący w Bangkoku "The Nation".
Na programie w ciągu dwóch lat mają skorzystać 4 mln rolników, co będzie kosztować budżet państwa kilkaset miliardów batów (kilkadziesiąt miliardów złotych). Jego realizacja będzie złą wiadomością dla konsumentów. Według ekspertów wprowadzenie w życie obietnic Partii dla Tajów, która w wyborach 3 lipca obsadziła 265 z 500 mandatów w Izbie Reprezentantów, wywinduje światową cenę ryżu z obecnych 519 dol. do 750 - 850 dol. za tonę pod koniec roku.Tym samym kosztem lepszego życia 4 mln tajskich rolników Bangkok uderzy po kieszeniach kilka miliardów Azjatów, w znacznej mierze ubogich, dla których białe ziarna stanowią podstawę diety.
Eksperci podkreślają też, że na dłuższą metę prezent od Yingluck może się okazać niedźwiedzią przysługą. Tajlandia, choć na liście największych producentów ryżu jest dopiero piąta, odpowiada za 1/3 światowego eksportu. Na skokowy wzrost cen tamtejszego ryżu szybko zareagują jej najpoważniejsi konkurenci. Przede wszystkim sąsiednie Wietnam i Kambodża, które dysponują znacznymi nadwyżkami. Zdaniem Chookiata Ophaswongsego z Tajskiego Stowarzyszenia Eksporterów Ryżu po miesiącu od wprowadzenia podwyżek eksport spadnie z obecnego 1 mln do 200 tys. - 300 tys. ton miesięcznie.
Chookiat zwrócił w rozmowie z Bloombergiem uwagę na jeszcze jeden niepokojący aspekt manipulowania cenami ryżu. Według miejscowych think tanków w czasach Thaksina 30 proc. środków przeznaczonych na program ryżowy trafiało poprzez rozmaite schematy korupcyjne do kieszeni skorumpowanych polityków i eksporterów.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu