Można złagodzić negatywne konsekwencje zaprzestania spłaty długu
DŁUŻNIK, KTÓREGO SYTUACJA FINANSOWA trwale lub czasowo pogorszyła się, powinien jak najszybciej podjąć kroki, które mogą go uchronić przed konsekwencjami zaprzestania spłaty kredytu lub pożyczki - radzi Urząd Komisji Nadzoru Finansowego.
Co czwarta ze skarg dotyczących kredytów, które napłynęły w 2010 roku do Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF), była związana z problemami w regulowaniu zobowiązań. Skarżono się szczególnie na windykację, kłopoty wynikające z nieterminowej spłaty zobowiązań, wypowiedzenie umowy z winy klienta czy też niewłaściwym - zdaniem klienta - badaniem zdolności kredytowej. W części skarg ujawnił się także problem tzw. pętli zadłużenia. Tak wynika z opublikowanej w kwietniu tego roku informacji UKNF.
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego radzi, aby dłużnik, którego sytuacja finansowa trwale lub czasowo pogorszyła się, jak najszybciej podjął kroki, które mogą go uchronić przed prawnymi i ekonomicznymi konsekwencjami zaprzestania spłaty długu.
Przede wszystkim wskazane jest, żeby osoba mająca problemy skontaktowała się z bankiem. Powinna bowiem poinformować kredytodawcę o zmianie swojej sytuacji finansowej przed podjęciem przez instytucję finansową działań windykacyjnych. Niespłacony kredyt oznacza dla banku lub innej instytucji stratę. Dlatego obu stronom umowy powinno zależeć na znalezieniu odpowiedniego rozwiązania. Warto na tym etapie zapytać pożyczkodawcę o procedurę zmiany warunków umowy.
Istnieje kilka rozwiązań, które może zaproponować bank lub inna instytucja osobie, która popadła w tarapaty finansowe. Po pierwsze możliwe jest udzielenie wakacji kredytowych. Polegają one na zawieszeniu spłaty rat na kilka miesięcy (naliczanie odsetek nie jest w tym okresie zawieszane) lub spłacie tylko rat kapitałowych bądź odsetek.
Po drugie możliwe jest wydłużenie okresu kredytowania. Rozłożenie kredytu na dłuższy czas zmniejszy wysokość raty (jednak koszty odsetkowe będą wyższe). Po trzecie bank lub inna instytucja finansowa może zaproponować konsolidację kredytów. Spłacenie kilku kredytów jednym może zmniejszyć koszty spłaty długu (jednak warto policzyć, czy taka konsolidacja będzie korzystniejsza). Po czwarte możliwa jest też zmiana kredytu na tańszy. Kredyt w rachunku bieżącym lub pożyczka hipoteczna są zwykle niżej oprocentowane niż kredyt gotówkowy i w karcie kredytowej.
Osoba, której sytuacja finansowa trwale lub czasowo pogorszyła się, powinien zweryfikować domowy budżet. Chodzi o dopasowanie wydatków do aktualnej sytuacji finansowej. Wydatki można zmniejszyć, rezygnując z niektórych usług bądź produktów (np. dodatkowe ubezpieczenie, karta kredytowa, konto), zmniejszając opłaty stałe (np. wybierając niższe abonamenty) albo zmieniając dostawców usług.
Z opublikowanej w maju tego roku informacji Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w I kwartale 2011 r. wartość kredytów dla gospodarstw domowych zwiększyła się o blisko 1,76 mld zł. Banki planują w tym roku wzrost w zarówno w kredytach mieszkaniowych (o 9,3 proc.), jak i w kredytach konsumpcyjnych (o 3,4 proc.).
Od początku 2011 roku wolumen kredytów dla gospodarstw domowych zwiększył się o 0,4 proc. - do 477,2 mld zł. W ujęciu rocznym wzrost ten wyniósł 13,4 proc. (56,44 mld zł). Nie odnotowano zatem gwałtownego osłabienia akcji kredytowej.
Korzystne zmiany zachodzą w strukturze portfela kredytów mieszkaniowych, który ogółem zwiększył się w I kwartale tego roku o 0,9 proc. - do 269,8 mld zł, a w ostatnich 12 miesiącach - o 23 proc. (50 mld zł). Udział kredytów mieszkaniowych złotowych w portfelu kredytów mieszkaniowych rośnie. Na koniec marca 2011 r. przekroczył 38 proc. wobec 34,7 proc. w grudniu 2009 r.
W I kwartale tego roku kredyty mieszkaniowe złotowe zwiększyły się o 5,1 proc. - do 103,2 mld zł. W porównaniu z końcem marca ubiegłego roku oznacza to wzrost o 29,4 proc. (23,5 mld zł). W przypadku kredytów walutowych udzielanych na cele mieszkaniowe obserwowany jest spadek - o 1,6 proc. w I kwartale 2011 r. - do 166,6 mld zł.
Od połowy 2009 roku banki łagodzą politykę kredytową w segmencie gospodarstw domowych np. jeśli chodzi o marę czy okres kredytowania i finansowania w walutach obcych.
Na podstawie planów finansowych banków, przedstawionych UKNF, można oczekiwać wzrostu kredytów mieszkaniowych o około 9 proc. w 2011 roku.
W I kwartale tego roku nastąpił spadek wartości kredytów konsumpcyjnych o 2,5 proc. - do 130,9 mld zł. W ujęciu rocznym spadek ten wyniósł 1,1 proc. (1,5 mld zł). Kategorią kredytów w tej grupie, która odnotowała wzrost w ostatnich 12 miesiącach były kredyty ratalne pozostałe1 (wzrost o 0,4 proc.). Jest to kategoria, które obejmuje kredyty ratalne bez kredytów samochodowych, czyli np. na sprzęt AGD/RTV.
Od IV kwartału 2010 r. nastąpiło wyhamowanie niekorzystnego trendu narastania wolumenu zagrożonych kredytów konsumpcyjnych dla osób prywatnych, trwającego od IV kwartału 2008 r. W I kwartale tego roku kredyty z utratą wartości z tej grupy zmniejszyły się o 631 mln zł, do 23,8 mld zł, a ich udział w portfelu kredytów dla gospodarstw domowych spadł od początku br. do 5 proc. W tym roku banki planują wzrost kredytów konsumpcyjnych o 3,4 proc. - poinformował Urząd Komisji Nadzoru Finansowego.
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego radzi, aby unikać zaciągania kredytu z przeznaczeniem na spłatę już istniejących. Taki sposób regulowania zobowiązań może w krótkim czasie doprowadzić do wykluczenia finansowego.
Krzysztof Tomaszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu