Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Będziemy dbać o bezpieczeństwo rynku

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

KRZYSZTOF BRODA Z KNF mówi o zmianach, jakie przyniesie oczekiwane uchwalenie ustawy o usługach płatniczych

Ustawa określa to dwuwymiarowo - w zakresie przedmiotowym i podmiotowym. Generalnie nadzorem zostaną objęte usługi związane z przekazywaniem pieniędzy, a więc m.in. przekazy pieniężne, polecenia przelewu i polecenia zapłaty. Ustawa reguluje także nadzór nad płatnościami wykonywanymi kartami oraz rozliczaniem tych transakcji, czym odnosi się do usług agentów rozliczeniowych. Kolejnym obszarem jest przyjmowanie wpłat klientów na rachunki płatnicze prowadzone przez te firmy.

Od strony podmiotowej nadzorem objęte zostaną firmy, które świadczą usługi płatnicze. Są to m.in. banki, poczta, SKOK-i. Z kolei instytucje płatnicze oraz biura płatnicze będą mogły prowadzić działalność na rynku usług płatniczych po uzyskaniu zezwolenia KNF albo po wpisaniu do rejestru prowadzonego przez nadzór.

Jeżeli te organizacje wykonują czynności opisane w ustawie, to też zostaną objęte nadzorem w zakresie określonym w przepisach. W przypadku instytucji zagranicznych ciężar nadzoru spoczywa na instytucji nadzorującej w kraju, w którym taki podmiot ma swoją siedzibę, a w Polsce notyfikuje swoją działalność.

Wszyscy uczestnicy, czyli przyjmujący wpłaty i rozliczający, podlegają nadzorowi.

Ustawa mówi jasno, że celem nadzoru jest zapewnienie bezpieczeństwa finansowego krajowych instytucji płatniczych. Działające na rynku instytucje nie mogą działać w sposób zagrażający ich sytuacji finansowej. Ponadto ważne jest, by ich działalność była zgodna z prawem. Trzecim elementem jest ochrona użytkowników, czyli tych, którzy zlecają tego typu usługi, oraz odbiorców, ale także pod kątem bezpieczeństwa działania instytucji i zgodności jej działalności z prawem.

Nie. W warunkach wolnorynkowych opłaty powinny być kształtowane przez rynek. Ochroną zbiorowych interesów konsumentów i praktykami ograniczającymi konkurencję zajmuje się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ale nie tyle o poziom opłat chodzi, ile o zachowanie konkurencji i zapobieganie sytuacjom, w których, w wyniku uzgadniania ich wysokości, tracą klienci.

Polski ustawodawca przyjął inne rozwiązania. W Polsce działa już urząd, który ma pewne kompetencje w tej dziedzinie.

W projekcie ustawy o usługach płatniczych nie ma delegacji prawnej dla nadzoru finansowego w zakresie ustalania poziomu opłat. Warto dodać, że obecnie toczy się postępowanie w sprawie wysokości opłat pobieranych przy transakcjach kartami.

Mechanizmem, który powinien zapewnić odpowiedni poziom cen, jest konkurencja na rynku. Zaburzenia w konkurencji powinny być zwalczane poprzez działania antymonopolowe, poprzez likwidację porozumień, ale nie poprzez administracyjne ustalanie cen. Tym zajmuje się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Na razie jeszcze nie mamy danych, które pozwoliłyby nam stwierdzić, czy koszty, jakie te prowizje mają pokrywać, uzasadniają wysokość opłat. W dużej mierze zależy to od skali obrotu.

Dostrzegam jednak pewną niekonsekwencję w działaniach banków. Wysokie opłaty z pewnością nie służą upowszechnianiu obrotu bezgotówkowego, na którym zależy bankom.

UOKiK uznał, że konkurencja na tym rynku jest zaburzona, że istnieją niedozwolone porozumienia między bankami co do wysokości opłat. Należy sądzić, że gdyby tych porozumień nie było, ceny kształtowałyby się na innym poziomie.

Trzeba jednak pamiętać, że koszt nie jest jedynym wyznacznikiem ceny na rynku. Podstawowymi wyznacznikami są podaż i popyt. Ceny w gospodarce rynkowej dopasowują się do realiów rynku. Jeśli cena jest na poziomie takim, a nie innym, to szuka się metody obniżenia kosztów.

Prawdopodobnie tak. Ale ponieważ do tej pory nie nadzorowaliśmy tego obszaru, nie mieliśmy instrumentów, aby badać strukturę jego kosztów. Nie ma także takich kompetencji w projekcie ustawy o usługach płatniczych.

Uważam, że należy podejmować działania w celu usprawnienia istniejących dedykowanych rozwiązań, zamiast szukać protez w postaci dodatkowych. Mamy UOKiK i aparat sądowniczy, który jest weryfikatorem działań urzędu. Wydaje się, że lepszym rozwiązaniem jest usprawnienie tego procesu, który właśnie się toczy.

Trzeba też pamiętać, że projekt ustawy o usługach płatniczych implementuje unijną dyrektywę, a zatem musi być z nią zasadniczo zgodny.

Według mojej wiedzy dyrektywa nie przewiduje takiej delegacji, bo byłoby to zaprzeczeniem innej wartości UE, czyli zasad wolnego rynku.

Ale tylko przy pobieraniu danin publicznych. Prawdopodobnie minister dostał uprawnienie, aby wyznaczyć opłaty na takim poziomie, by pokryły one koszty realizacji obowiązku na rzecz budżetu, a ich pobieranie nie uszczuplało samych danin. Instytucje obsługujące te transakcje mogłyby narzucić opłaty na zbyt wysokim poziomie. Jak sądzę, obowiązkowe dla podatników płatności nie powinny stać się okazją do nieuzasadnionego zarobku.

Tego nie wiem.

Jeśli poziom opłat okaże się zbyt wysoki, a analiza wskaże, że nie jest on uzasadniony ekonomicznie, będziemy reagować. Jednym z celów, jakie stawia przed nami ustawa, jest pilnowanie, aby działalność na rynku usług płatniczych była prowadzona zgodnie z prawem.

Jako członek rady ds. systemu płatniczego braliśmy udział w pracach nad programem rozwoju bezgotówkowego.

Z punktu widzenia stabilności banków darmowe konta dla tej grupy klientów nie mają specjalnego znaczenia. Pytanie, czy mechanizm, w którym jedna grupa klientów ma pokrywać koszty generowane przez drugą grupę, jest uzasadniony. Są przykłady krajów, w których wprowadzając obowiązek posiadania rachunków, zapewniono ich bezpłatny charakter. Według mojej wiedzy tam, gdzie istnieje obowiązek posiadania rachunków i są one bezpłatne, jednocześnie koszty ich prowadzenia są refundowane np. przez budżet. W Polsce nie widać jednak powszechnej zgody i przyzwolenia na obligatoryjność posiadania kont bankowych. Na rynku są jednak specjalne oferty dla wspomnianych grup klientów, jak również bezpłatne rachunki dla niektórych klientów.

@RY1@i02/2011/101/i02.2011.101.050.0004.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Krzysztof Broda, zastępca dyrektora zarządzającego pionem nadzoru bankowego w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego

Rozmawiał Marek Siudaj

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.