Inflacja zżera lokaty Rosjan
BANKI, by utrzymać klientów, podnoszą oprocentowanie depozytów ponad maksymalne limity
Rosyjskie banki komercyjne idą na wojnę z bankiem centralnym. Wbrew jego zaleceniom podnoszą oprocentowanie lokat. To jedyny sposób, by przy wysokiej inflacji zatrzymać klientów przed ucieczką w bardziej dochodowe instrumenty finansowe.
Podwyżkę oprocentowania wkładów zapowiedziały już regionalne banki Fininvest, VUZ-Bank i Probiznesbank. O podobnych zamiarach w zeszłym tygodniu poinformował szef finansowego giganta - Sbierbanku - Gierman Grief. Bank centralny zaleca, by poziom oprocentowania lokat nie był wyższy niż 1,5 punktu proc. od średniej stopy w dziesięciu największych bankach. Wskaźnik ten (wyliczany od 2009 roku) wynosi 8,18 proc. Jednak w sytuacji gdy inflacja oficjalnie wynosi 9,6 proc., lokowanie pieniędzy w banku oznacza stratę. Rosjanie wolą inwestować na giełdach czy kupując nieruchomości.
Podnoszenie stóp procentowych to wejście w konflikt z bankiem centralnym, który chce zamrożenia wzrostu oprocentowania. W sytuacji gdy Rosjanie biorą coraz mniej kredytów, bankom może zabraknąć środków na wypłatę obiecanych odsetek, a to z kolei doprowadzi do załamania się systemu finansowego, uważa Bank Rosji.
W obawie przed utratą klientów od początku zeszłego roku banki zaczęły masowo podnosić stopy procentowe. Niektóre - m.in. Holding Credit, Transportnyj, Credit Moskwa czy ATB Bank - kusiły nawet 17 proc. dla rocznych lokat. W efekcie bank centralny wprowadził limit stóp, a nieposłuszeństwo było zagrożone odebraniem licencji.- Choć przepis o odebraniu licencji już nie obowiązuje, bank centralny wciąż może przysporzyć problemów nieposłusznym. Zawsze znajdzie jakiś inny pretekst do odebrania licencji - mówi "DGP" Dmitrij Miroszczniczenko z Centrum Rozwoju Rosji.
Eksperci jednak są zgodni - przy tak wysokiej inflacji bardziej opłaca się ryzyko. Posłuszeństwo względem banku centralnego oznacza dla wielu banków upadłość. Najbardziej zagrożone są mniejsze instytucje, którym - w odróżnieniu od państwowych gigantów - trudniej jest pozyskać klientów. W ubiegłym roku ok. 60 proc. depozytów trafiło do trzech największych banków w Rosji: Sbierbanku, Gazprombanku i WTB.
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu