Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Azja broni się przed spekulantami

28 czerwca 2018

Waluty

Kraje Azji Południowo-Wschodniej oraz Japonia, Korea Południowa i Chiny planują podwojenie funduszu powołanego do obrony państw członkowskich, gdyby waluta któregoś z nich stała się celem ataku spekulacyjnego.

Fundusz może zostać powiększony do kwoty 240 mld dol., ujawnił wczoraj Aladdin Rillo, główny ekonomista biura do spraw integracji ASEAN (Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej). Decyzję w tej kwestii mają jeszcze w tym miesiącu podjąć wiceministrowie finansów i szefowie banków centralnych na spotkaniu w Kambodży, a ostatecznie zatwierdzić ją szefowie resortów finansów w maju.

W 2010 r. dziesięć państw ASEAN oraz trzy największe gospodarki Azji Wschodniej zobowiązały się - w ramach tzw. inicjatywy Chinag Mai - że w razie ataku spekulacyjnego na walutę któregoś z nich pozostałe udzielą pomocy poprzez własne rezerwy walutowe. Fundusz początkowo miał wynosić 120 mld dol. W związku z kryzysem w strefie euro państwa członkowskie coraz bardziej skłaniają się ku opinii, że ta kwota jest niewystarczająca. - Sytuacja gospodarcza się nie uspokaja. Fundusz od początku był krótkoterminowym wsparciem płynności, ale teraz uczestniczące w nim kraje chcą wyjść poza to - powiedział Rillo "The Wall Street Journal".

Kraje azjatyckie z niepokojem obserwują kryzys w strefie euro, co wynika w dużej mierze z ich własnych doświadczeń, bo azjatyckie waluty nieraz były celem spekulacji. Kryzys finansowy w Azji pod koniec lat 90. zeszłego wieku rozpoczął się od decyzji rządu Tajlandii o upłynnieniu kursu bahta, gdy władze doszły do wniosku, że nie są w stanie dłużej bronić go przed atakami spekulacyjnymi. Kryzys spowodował wówczas ogromne spustoszenie w gospodarkach krajów Azji Południowo-Wschodniej - w ciągu półtora roku PKB 10 państw tworzących ASEAN spadło o ponad 30 proc. Oprócz Tajlandii najbardziej ucierpiały Indonezja, Filipiny, Korea Południowa i Malezja.

Inicjatywa powiększenia funduszu ratunkowego jest zbieżna z apelami szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde. Podczas trwającej wizyty w Chinach przekonywała ona przed złudnym poczuciem spokoju po przyznaniu drugiego pakietu pomocowego dla Grecji. - Świat cofnął się znad krawędzi i możemy mieć odrobinę optymizmu. Ale ten optymizm nie może nam dawać fałszywego poczucia komfortu - mówiła wczoraj w Pekinie. Wezwała kraje rozwijające się do większego zabezpieczenia się przed działaniem niespodziewanych czynników zewnętrznych.

@RY1@i02/2012/055/i02.2012.055.00000080c.802.jpg@RY2@

Christine Lagarde, szefowa MFW i wicepremier Chin Li Keqiang

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.