Po trzech dekadach eksport Japonii na minusie
Gospodarka
To najgorszy wynik od 32 lat. Japonia po raz pierwszy od 1980 roku zanotowała deficyt w handlu zagranicznym. W zeszłym roku wyniósł on 2,5 bln jenów (105 mld zł) - podało wczoraj ministerstwo finansów.
Przeciw Tokio gra kilka czynników. Po pierwsze, marcowe trzęsienie ziemi i tsunami, które zniszczyło wiele produkujących na eksport zakładów przemysłowych i pośrednio, wskutek awarii w Fukushimie, zmusiło rząd do wyłączenia wszystkich elektrowni jądrowych. Po drugie, fala powodzi w Tajlandii w drugiej połowie roku, które z kolei zalały wielu japońskich podwykonawców. Po trzecie, wysoki kurs jena, traktowanego jako relatywnie stabilna waluta w świecie niepewnego dolara i euro.
- Bieżący rok będzie jeszcze gorszy. Energia nuklearna na razie nie wróci, więc Japonia będzie musiała sprowadzić gigantyczne ilości energii w postaci gazu i ropy - mówił radiu Voice of America pracujący w Tokio ekonomista Martin Schulz.
Ujawnione wczoraj wyniki handlu zagranicznego znacząco wpłynęły na kurs jena. Cena dolara przekroczyła wczoraj 78 jenów. To najwyższy poziom od końca grudnia 2011 roku. Według ekspertów to jednak tylko przejściowe wahnięcie.
- Znacznie ważniejsze niż wyniki handlowe są dane dotyczące przepływu kapitału czy rachunku obrotów bieżących, a te pozostają na plusie - mówił w rozmowie z Reutersem Takuji Okubo z tokijskiego oddziału Societe Generale.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu