520 gmin bez aptek. Resort zdrowia: to nie wina „Apteki dla Aptekarza 2.0”
Urszula Pasławska z PSL wystosowała do Ministerstwa Zdrowia interpelację, w której zawarła szereg pytań o dostęp do leków na wsi i rosnące ich ceny w gminach, w których brak jest konkurencji aptecznej. Odpowiedź resortu jest jednoznaczna: stan rynku aptecznego to nie efekt ustawy z 2023 r. (Dz.U. z 2023 r. poz. 1859; dalej: Apteka dla Aptekarza 2.0).
Obowiązująca od 2017 r. nowelizacja art. 99 prawa farmaceutycznego (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 750 ze zm.) wprowadziła zasadę, że jeden farmaceuta (lub jedna spółka farmaceutyczna) może być właścicielem maksymalnie czterech aptek w całej Polsce oraz ograniczenia geograficzno-demograficzne przy otwieraniu nowych placówek. Od tamtej pory nową aptekę można otworzyć wyłącznie w miejscowości, w której na jedną aptekę przypada co najmniej trzy tysiące mieszkańców, a planowana placówka będzie oddalona od już istniejącej o co najmniej kilometr w linii prostej.
"Apteka dla aptekarza" – jedni ją kochają, inni nienawidzą
Celem tych regulacji było zahamowanie ekspansji dużych sieci aptecznych, które – zdaniem projektodawców – przez lata przejmowały rynek kosztem niezależnych, prowadzonych przez farmaceutów placówek. Zwolennicy ustawy wskazywali, że apteka powinna być przede wszystkim placówką ochrony zdrowia, a nie punktem handlowym zarządzanym przez korporację. Krytycy przestrzegali, że ograniczenie wejścia na rynek nowych podmiotów uderzy w dostępność aptek i osłabi konkurencję cenową.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.