Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Firma

Mec. Lesicka: Sąd oddalił pozew nie dlatego, że został on sporządzony przez AI [WYWIAD]

robot sztuczna inteligencja si ai chatgpt chat gpt umowa kontrakt prawo przepisy paragrafy podpisanie umowy zawarcie umowy młotek paramonowa
Sąd oddalił pozew nie dlatego, że został on sporządzony przez AI
wczoraj, 15:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Na łamach DGP jako pierwsi opisaliśmy przypadek mężczyzny, który zlecił AI napisanie pozwu, w którym domagał się odszkodowania za nieudzielenie mu zamówienia. Pozew został złożony razem z załącznikami, które według powoda miały być dowodami, a w praktyce były wydrukami jego zapytań do sztucznej inteligencji.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalił powództwo o odszkodowanie, bo powód nie spełniał warunków formalnych zapytania ofertowego, jednak w swoim uzasadnieniu odnosił się również do użycia AI (wyrok z 27 listopada 2025 r. sygn. akt X GC 455/25). Część komentatorów uznała, że w ten sposób sąd zakwestionował prawo stron do korzystania z tego typu narzędzi. Czy taka ocena jest uzasadniona?

Mec. Joanna Lesicka, pełnomocnik pozwanego w sprawie: Z tego, co widzę w mediach społecznościowych, sprawa budzi duże emocje wśród prawników z powodu zbytniego upraszczania jej przekazu. Ten wyrok nie jest przeciwko technologii, a przeciwko bylejakości i brakowi krytycznego myślenia. Zachłysnęliśmy się łatwością generowania treści zarówno w biznesie, jak i w prawie. Zapomnieliśmy, że AI to potężny silnik, ale bez kierowcy wykolei się na pierwszym zakręcie. W tej sprawie zabrakło właśnie czynnika ludzkiego, krytycznej weryfikacji, jaką przeprowadziłby żywy prawnik. Sąd stwierdził, że dołączone do pozwu załączniki w postaci argumentacji, analizy prawnej i oceny szans na powodzenie wygrania procesu wygenerowane przez Chat GPT, nie stanowią dowodu.

Warto zauważyć, że pomimo że było to postępowanie gospodarcze, a co za tym idzie, strony obowiązywała prekluzja, czyli zasada nakazująca złożenie wszystkich twierdzeń i dowodów już w pierwszym piśmie do sądu, pod rygorem tego, że wszystko, co zostanie zgłoszone później, zostanie przez sąd pominięte - sąd w mojej ocenie naprawdę chciał dociec istoty sprawy. Poinformował powoda na samym początku rozprawy, że treści wygenerowane przez AI w tej sprawie nie są dowodami. Jednocześnie dał mu kolejną szansę, dopytał, czy posiada inne dowody na poparcie faktów, na które się powołuje, a które zostały w jego mniemaniu udowodnione przez te wydruki. Powód wówczas odpowiedział, że innych dowodów nie posiada. Sąd uznał, że wszystkie załączniki wygenerowane przez AI mogą być traktowane wyłącznie jako część argumentacji strony procesu, ale po prostu nie można im nadać przymiotu dowodu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.