Dziennik Gazeta Prawana logo

Handel detaliczny zwierzętami nie wymaga specjalnych zezwoleń

11 marca 2009

Sklepy zoologiczne wracają do łask klientów - głównie dzięki ograniczeniu sprzedaży zwierząt przez internet. Mniejszy wybór w zoologicznych sklepach on-line skłania klientów do powrotu do tradycyjnych placówek.

Liczba klientów rośnie, ale trzeba wiedzieć, że prowadzenie takiego sklepu nie jest jednak łatwym zajęciem, a otwarcie sklepu w innym niż galeria handlowa miejscu wiąże się z dużym ryzykiem niepowodzenia. Właśnie dlatego, że do centrów handlowych przeniósł się handel z głównych ulic miast. Wyjątkiem są mniejsze miasta, gdzie liczba dużych obiektów handlowych jest nadal ograniczona.

Do otwarcia sklepu zoologicznego potrzebny jest lokal o powierzchni minimum 60 mkw. Choć zdaniem Bogdana Uścińskiego z firmy Kakadu im większy tym lepszy. Jednak nie wszędzie się to sprawdzi. Należy pamiętać o kosztach najmu i obsługi.

- W sklepie powinien się znaleźć dział akwarystyczny, terraria, ptaki i gryzonie oraz dział dla psa i kota - wymienia Bogdan Uściński.

Powinny je oferować także mniejsze sklepy. By zminimalizować koszty uruchomienia placówki, można ograniczyć liczbę zwierząt. Na początek wystarczą te najbardziej popularne i to najwyżej 1-2 sztuki. Zwierzątka szybko dorastają, a dzieci, dla których są one najczęściej kupowane preferują małą świnkę, króliczka czy szynszylę.

Dlatego w sklepie wystarczy mieć kilka ich sztuk na zachętę, a sprzedaż prowadzić na zamówienie.

- Średnio marże w sklepie zoologicznym kształtują się na poziomie 40 proc. - wyjaśnia Bogdan Uściński.

- Dobrze jest nawiązać wcześniej stały kontakt z hodowcami z okolicy, by być przygotowanym na szybką realizację złożonego przez kupującego zamówienia - doradzają zgodnie właściciele sklepów zoologicznych.

Podobna zasada obowiązuje w przypadku rybek akwariowych i innych gatunków zwierząt: ograniczamy ofertę do tych najczęściej wybieranych, jak gupiki, złote rybki, pyszczaki czy bojowniki. To właśnie na rybkach i roślinach akwariowych jest najlepszy zarobek. Obowiązuje na nie dwukrotny narzut. Niestety, w przypadku tego asortymentu są też największe straty. W ostatnim czasie rośnie moda na akwaria morskie - to wymaga specjalnego asortymentu.

Bardzo dynamicznie rozwijający się segment rynku to sprzedaż towarów dla psów i kotów. Eksperci szacują, że w ciągu pięciu lat jego wartość zwiększy się z obecnych 24 mln zł nawet do ponad 29 mln zł.

- Właścicielom psów i kotów należy zapewnić wybór. Oni przywiązują coraz większą uwagę do prawidłowego żywienia czworonogów - mówi Paweł Mróz ze sklepu Zoologic w Skawinie.

Dobrze jest mieć na półce cztery marki karmy psiej i kociej. Oprócz tego koniecznie trzeba mieć suplementy diety. Rośnie także sprzedaż kosmetyków dla zwierząt - średnio o 4 proc. w skali roku. To kolejny segment, w który warto inwestować.

Do prowadzenia sklepu zoologicznego nie trzeba mieć zezwolenia, chyba że zamierzamy sprzedawać zwierzęta spoza listy CITES, regulującej obrót zagrożonymi wyginięciem gatunkami roślin i zwierząt. Wówczas potrzebne są dokumenty, potwierdzające pochodzenie zwierzęcia.

- Na pozostałe zwierzęta wystarczy faktura od hodowcy - dodaje Bogdan Uściński.

- Bardzo ważne jest natomiast doświadczenie i wiedza przy prowadzeniu sklepu zoologicznego. Jeśli jej nie mamy, powinniśmy zatrudnić fachowca. Klienci coraz częściej oczekują bowiem od sprzedawcy porady - wyjaśnia Paweł Mróz.

Konieczność zatrudnienia doświadczonego pracownika wiąże się z większym wydatkiem na jego wynagrodzenie. Trzeba przygotować się na około 2,5 tys. zł brutto miesięcznie.

Uprawnienia będą nam natomiast niezbędne, jeśli zamierzamy prowadzić w sklepie zoologicznym sprzedaż diet weterynaryjnych.

- Przeszkolenie można odbyć u dostawcy. Są nimi bardzo często weterynarze albo firmy zatrudniające na stałe weterynarza - wyjaśnia Paweł Mróz.

Poza tym, jak dodaje, na sprzedaż produktów paraweterynaryjnych, takich jak środki przeciw pasożytom - kleszczom, pchłom, robakom - wymagana jest zgoda Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynaryjnego.

42bf1e35-12e4-4fc9-bee2-e01d7442d117-38884594.jpg

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.