Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Firma

Przedsiębiorcy pytają, DGP odpowiada

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Moja firma zamierza wyremontować budynek, w którym mieści się jej siedziba, co potrwa przynajmniej dwa miesiące. Czy przez ten czas trzeba będzie płacić od niego podatek od nieruchomości?

Tak. Niestety, firmy mają obowiązek zapłaty podatku od nieruchomości również w okresie remontu. Jedyną przesłanką, która mogłaby zmniejszyć opodatkowanie (ale nie wyeliminować je całkowicie), jest istnienie względów technicznych, które powodują, że budynek nie jest i nie może być wykorzystywany w działalności gospodarczej. Takim względem technicznym nie może być jednak remont. Oczywiście firma nie może w tym czasie wykorzystywać budynku lub jego części do prowadzenia działalności gospodarczej, ale nie jest to przyczyna niezależna od podatnika. A na taką przesłankę zwracają uwagę sądy administracyjne.

Łukasz Zalewski

Prowadzę małą firmę usługową. Jedna z zatrudnionych od ponad roku wcześniej wychodzi z pracy w związku z tym, że karmi dziecko piersią. Czy istnieje jakiś sposób sprawdzenia, czy pracownica nie nadużywa tego uprawnienia?

Kodeks pracy przewiduje, że jeżeli matka dziecka pracuje codziennie powyżej 6 godzin, ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw na karmienie. Po połączeniu ich w jedną może uzgodnić z pracodawcą wcześniejsze wychodzenie z pracy (o godzinę). Jeżeli zaś pracownica wykonuje pracę do 6 godzin, lecz nie krócej niż 4 godziny dziennie, przysługuje jej tylko jedna tego rodzaju przerwa. Pracodawcy bardzo trudno jest wykazać, że pracownica nadużywa swoich praw. Niemniej może poprosić ją o przedstawienie zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego ten fakt. Obowiązek ten nie wynika jednak z przepisów i firma nie może jej do tego zmusić. Według Państwowej Inspekcji Pracy wystarczające jest złożenie przez nią oświadczenia w tym zakresie. Teoretycznie pracodawca może ustalić sądownie, że pracownica niesłusznie korzysta z prawa do przerw, jednak udowodnienie tego jest niezwykle trudne.

Karolina Topolska

UOKiK przysłał mi ankietę oraz pouczenie, że muszę udzielić odpowiedzi na zawarte w niej pytania. Nigdy nie miałem problemów z tym urzędem, więc się obawiam, że ankieta to zwiastun przyszłej kontroli. Czy moje wątpliwości wydają się słuszne?

Nie. Badanie rynku jest jednym z zadań UOKiK, a realizuje je, chociażby zbierając informacje bezpośrednio od przedsiębiorców. Dzięki analizie danych pochodzących od tych ostatnich urzędnicy mogą stawiać diagnozy i identyfikować aktualnie występujące problemy rynkowe. Wytypowanie do udzielenia urzędowi odpowiedzi nie oznacza, że dana firma znalazła się na celowniku administracji. Obserwacja rynku jest bowiem funkcją odrębną od kontrolnej.

Niemniej udział w badaniu jest obowiązkowy. Nie jest to bowiem zaproszenie wystosowane przez prywatny ośrodek statystyczny, ale wezwanie instytucji publicznej. Właściciele firm muszą udostępnić wszelkie informacje objęte analizą. Tajemnica przedsiębiorstwa nie stanowi tu bariery, więc pytania mogą być bardzo szczegółowe, z tym że prawo zobowiązuje urzędników do szczególnej ochrony pozyskanych informacji. Za zlekceważenie tego zadania urząd może nałożyć dotkliwą sankcję finansową. Jej maksymalny pułap to 50 mln zł, choć w praktyce tak wysokie kary są wymierzane rzadko.

Piotr Pieńkosz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.