Może zróbmy sobie przerwę
Pani Marta jest zamężna od 7 lat.
- Przez kilka lat nasze pożycie układało
się dobrze, ale od jakiegoś czasu coś się
popsuło - pisze czytelniczka. - Od niemal
pół roku ciągle się kłócimy, w
dodatku mąż, zamiast dbać o rodzinę,
trwoni pieniądze na własne przyjemności. Oboje
mamy poczucie, że jedyne, co nas łączy, to
wspólne dziecko - żali się pani Marta.
- Nie mam siły dalej tkwić w takim
związku, ale nie chcę również
podejmować ostatecznych decyzji. Ciągle mam
nadzieję, że sytuacja kiedyś się poprawi,
bo chciałabym, żeby nasza 5-letnia córka
dorastała w pełnej rodzinie. Zastanawiam się
nad separacją. Jak ją przeprowadzić i jakie
będą jej skutki?