Dziennik Gazeta Prawana logo

Sądowych terminów dopilnuje system

28 czerwca 2018

Lekiem na bolączki wymiaru sprawiedliwości mają być szafa zwana kalendarzem i system kontrolujący terminy. Ma być prosty i tani, ale sędziowie przyjmują te pomysły bez entuzjazmu

Mało w którym sądzie udało się zapanować nad przygniatającą ilością akt sądowych. W efekcie aby znaleźć właściwe dokumenty, często pracownicy sekretariatów sądowych muszą przejrzeć setki teczek. Niektórych z nich nigdy nie znajdą. Przez ten chaos postępowania się wloką, a obywatele piszą skargi na przewlekłość postępowań. Ale to już tylko do lipca. Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi bowiem, że znalazło receptę na te problemy. Od połowy roku zmieni się tryb pracy w sekretariatach wszystkich sądów w całym kraju. Nadchodzi tzw. system gliwicki, a wraz z nim standaryzacja obiegu dokumentów procesowych: nowe przegrody na akta i nowy system komputerowy kontrolujący ich obieg. System działa już pilotażowo w gliwickim sądzie okręgowym i jego sędziowie potwierdzają: jest skuteczny.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.