Drzewo na granicy posesji? Można tylko zebrać owoce
Na posesji sąsiada rosną śliwy
i jabłonie – pisze pani Marta. –
Część gałęzi przechodzi na mój
teren, a owoce spadają na moją działkę i
gniją. Prosiłam sąsiada, by je zebrał,
ten jednak odmówił. Kiedy jednak zaczęłam
je sprzątać, stwierdził, że to jego
własność i zażądał
zapłaty. To jakaś absurdalna sytuacja, co mogę
zrobić – pyta czytelniczka.