Antyperspirant
Obawiam się, że zaraziliśmy
się od Amerykanów zamiłowaniem do rzeczy
"naj". Nic się nie sprzeda, jeżeli na
opakowaniu nie napisano, że jest najdłuższe,
najszersze, najbardziej odjazdowe, najładniejsze, a
przede wszystkim - największe. W ten sposób
staliśmy się niewolnikami soków w kartonach
tak dużych, że nie wymyślono jeszcze
lodówek, w których by się
mieściły. Mania rozmiaru wdarła się
nawet do naszych łóżek - codziennie
otrzymuję mejlowo propozycje powiększenia penisa.
Wyliczyłem, że gdybym od pół roku
korzystał z każdej z nich, to dziś,
stojąc pod warszawskim Pałacem Kultury,
sikałbym w parku w centrum Bydgoszczy.