Bentley się chowaKiedy miałem naście lat, nie było internetu, a jedynym wyznacznikiem tego, czy samochód jest dobry, było to, „ile ma na liczniku”. Wiedzę na temat aut czerpałem głównie z motoryzacyjnych folderów – oficjalnych prospektów, które mój ojciec wykradał z salonów nad Odrą. Rzecz jasna, nie miały one polskojęzycznych wersji, w związku z czym musiałem się nauczyć, co oznaczają słowa „Kraftstoffverbrauch”, „Schaltgetriebe” oraz „Beschleunigung”. I zapewniam was, że nie są to nazwy akcesoriów erotycznych używanych powszechnie w niemieckiej kinematografii.Łukasz Bąk•26 grudnia 2013
Kupiłeś auto, to teraz płać. Zobacz, jak naprawdę zarabia się na samochodachCzęści do złożenia popularnego auta kosztują tyle, co nowe porscheŁukasz Bąk•06 grudnia 2013
Najdroższa układanka świataCzęści do złożenia popularnego auta kosztują tyle, co nowe porscheŁukasz Bąk•05 grudnia 2013