Nos dla tabakiery
Zazwyczaj uważamy, że bank powinien
być dla klienta, niczym piekarz czy murarz, a nie na
odwrót. Nic jednak bardziej mylnego. To klient nie
może narażać instytucji finansowej na koszty. Ma
też jak najmniej zawracać głowę. Musi
więc być nosem dla tabakiery. Do tego prowadzą
wszystkie działania i zaniechania legislacyjne ostatnich
czasów dotyczące prawa bankowego.