"Podejrzany Ai Weiwei" - głos wolny
Na plakacie „Podejrzanego…” nagi stoi na placu Tiananmen. To jeszcze jeden sygnał, że Ai Weiwei nie ma nic do ukrycia, ale przecież to zdjęcie jest fotomontażem, trikiem, puszczeniem oka. Ai, wpuszczając do swojego domu duńskiego dokumentalistę, zaprasza do swojej gry także widzów. Warto dać się wciągnąć.