Katalog olśnień, czyli opowiadania dla niecierpliwych [CO CZYTAĆ]To w opowiadaniach miały i mają miejsce najdziwniejsze gry z językiem, perspektywą, nieciągłością narracji czy quasi-boskimi interwencjami samego twórcyPiotr Kofta•06 stycznia 2025
Katalog olśnieńTo w opowiadaniach miały i mają miejsce najdziwniejsze gry z językiem, perspektywą, nieciągłością narracji czy quasi-boskimi interwencjami samego twórcyPiotr Kofta•03 stycznia 2025
Co uchodzi za prawdę według Maxa Sebalda? [RECENZJA]W.G. Sebald podchodził do mistyfikacji z obłędnym perfekcjonizmem. Jakby miał przekonanie, że stwarza rzeczywiste alternatywne światy, a może: że jedynie stworzone przez niego światy są prawdziwe.Piotr Kofta•21 grudnia 2024
Co uchodzi za prawdęW.G. Sebald podchodził do mistyfikacji z obłędnym perfekcjonizmem. Jakby miał przekonanie, że stwarza rzeczywiste alternatywne światy, a może: że jedynie stworzone przez niego światy są prawdziwe Piotr Kofta•20 grudnia 2024
Punkt zawieszony dosyć wysoko. Le Guin i Lem w listach 1972–1984Lem był scjentystą ze starej szkoły, Le Guin wywodziła się z nowofalowej kontrkultury. Mimo to znaleźli wspólny język.Piotr Kofta•13 grudnia 2024
Punkt zawieszony dosyć wysokoLem był scjentystą ze starej szkoły, Le Guin wywodziła się z nowofalowej kontrkultury. Mimo to znaleźli wspólny język Piotr Kofta•13 grudnia 2024
W krainie sfrustrowanych elektronówTo książka poświęcona najnudniejszemu ze szkolnych przedmiotów, nauczanemu z przekonaniem, że cała wiedza i tak pójdzie w piachPiotr Kofta•08 listopada 2024
W krainie sfrustrowanych elektronówTo książka poświęcona najnudniejszemu ze szkolnych przedmiotów, nauczanemu z przekonaniem, że cała wiedza i tak pójdzie w piachPiotr Kofta•08 listopada 2024
Nostalgia po końcu świataDoceniając millenarystyczne wizjonerstwo „Matrixa”, wybieram jednak zardzewiałego robota WALL-E’ego, nieuleczalnie czułostkowego i sentymentalnego zbieracza śmieci pozostawionych przez ludzkość na zdewastowanej ZiemiPiotr Kofta•22 października 2024
Nostalgia po końcu świataDoceniając millenarystyczne wizjonerstwo „Matrixa”, wybieram jednak zardzewiałego robota WALL-E’ego, nieuleczalnie czułostkowego i sentymentalnego zbieracza śmieci pozostawionych przez ludzkość na zdewastowanej Ziemi.Piotr Kofta•21 października 2024