ZUS musi poczekać na orzeczenie
sądu pracy
Z powodu trudności finansowych firmy nie
otrzymywałem wynagrodzenia. Złożyłem
więc oświadczenie o rozwiązaniu umowy bez
zachowania okresu wypowiedzenia z powodu ciężkiego
naruszenia obowiązków wobec pracownika i
przestałem przychodzić do pracy. Firma jednak
przysłała mi pismo, że to oni
rozwiązują ze mną umowę bez wypowiedzenia
z powodu porzucenia pracy. Takie też otrzymałem
świadectwo pracy. Kadry twierdzą, że moje
oświadczenie do nich nie dotarło.
Wystąpiłem do sądu o sprostowanie
świadectwa pracy, a później do ZUS o
przyznanie świadczenia przedemerytalnego, bo
ukończyłem już 60 lat. ZUS odmówił
mi świadczenia. Twierdzi, że nie udowodniłem,
iż umowa o pracę została rozwiązana z
przyczyn niedotyczących pracownika. Moje
wyjaśnienia nie przekonały urzędników,
nie chcieli nawet przesłuchać kolegów z
byłej pracy jako świadków. Czy decyzja jest
prawidłowa?