Rechot polityczny
Częściej rechoczemy, niż
chichoczemy. Śmiejemy się przeciwko komuś, a
nie z kimś. Zanika wspólnota szczerzenia
zębów, która kiedyś nas jednoczyła.
Dowcipu wolimy używać jako oręża -
aby kogoś zniszczyć lub choćby
osłabić. Samemu poczuć się lepiej. I nie
ma tu znaczenia, czy nasze żarty mają lewicowe, czy
prawicowe zabarwienie