„Płać ile chcesz” kontra komfort psychiczny
Motion Picture Association of America, amerykańskie stowarzyszenie
chroniące interesy studiów filmowych, wskazało na serwis CDA jako jedno
z najpopularniejszych „pirackich” źródeł. Spowodowało to niejakie
wzburzenie po naszej stronie Atlantyku, mnóstwo demagogii (ze strony
oburzonych przedstawicieli interesów twórców) i sprawnej retoryki (z
pozostałych stron). Wszyscy wiemy, że spora część treści na CDA znalazła
się bez zgody posiadaczy praw autorskich. Ale też serwis przebił
popularnością autoryzowane źródła sprzedające filmy VOD w Polsce, choć
przecież nie jest całkiem darmowy. Na czym polega fenomen takich źródeł?