Średniak, którego nie ma. Nie musimy już „zaokrąglać” konsumenta [GRAPE]
Rzeczywistość jest nazbyt skomplikowana, a eksperymenty gospodarcze na żywym organizmie mogą doprowadzić do katastrofy. To dwa główne powody, dla których siedzący za biurkami ekonomiści budują modele – uproszczone światy – które mają dać odpowiedzi na najróżniejsze pytania, np. czy warto wprowadzać jakąś politykę albo jaki będzie wpływ jakiegoś zdarzenia na nasze bogactwo. Immanentnym mankamentem tej techniki jest rozbieżność między modelem (uproszczeniem) a światem. W konsekwencji naukowcy stoją przed wyborem: rozbudowywać schemat, aby odzwierciedlał rzeczywistość, i ponosić ryzyko jego nadmiernego dopasowania do bieżących danych czy też nie komplikować modelu, godząc się na jego niedostosowanie.