Może już jesteś barbarzyńcąNiebezpieczeństwo ma nadejść czy właśnie wygrywa? Barbarzyńca nadchodzi czy już przyszedł?Jan Wróbel•14 marca 2025
Polityka na "iksie". Momenty dygotu i jazgotuPoloniści i księża, przynajmniej ci nieco starsi, mogą mieć podobne poczucie, że nie trafili z misją życiową. Kiedy wkraczali w mury wydziału bądź seminarium, wyglądało na to, że czeka ich przynajmniej jedno – szacunek. Tak, spotkają w swoim życiu szyderców, ale… kim są ci szydercy? Ci, którzy nie czytają książek i gardzą kulturą? Ci, którzy duszą pod korcem światło Ewangelii? No, proszę bardzo, szydźcie. Głupi z mądrych, prymitywni z uduchowionych. Z czym do gościa.Jan Wróbel•08 marca 2025
Bezpośrednio nic nam nie zagraża? Ułuda polityki deklaracji [WYWIAD]Nasi politycy zbyt często robią politykę zagraniczną, żeby pokazać nam miraże, a nie żeby tworzyć przestrzeń skutków.Jan Wróbel•07 marca 2025
Ułuda polityki deklaracjiNasi politycy zbyt często robią politykę zagraniczną, żeby pokazać nam miraże, a nie żeby tworzyć przestrzeń skutkówJan Wróbel•07 marca 2025
"Ukraina jako kraj niewarty uznania". Nie po drodze nam teraz z Ameryką [OPINIA]Polska historia dwóch spraw nas nauczyła. Po pierwsze, że romantyzm jest zły. I po drugie, że romantyzm jest dobry. Zły, bo w politycznym myśleniu romantycznym poświęcenie się i moralne wzmożenie jest ważniejsze od skutku politycznego działania. Dobry, ponieważ w czasach upokorzeń, niewoli i porażek romantyzm przypomina, że „w tym wszystkim” chodzi także o zachowanie, jednak, moralnego wymiaru działań człowieka.Jan Wróbel•28 lutego 2025
Nie chcę być prezydentem [WYWIAD]Ja nie chciałbym poświęcać tyle energii na udowadnianie politykom, iż są beznadziejni. Stanowski chce – doceniam i kibicuję mu.Jan Wróbel•28 lutego 2025
Nie chcę być prezydentemJa nie chciałbym poświęcać tyle energii na udowadnianie politykom, iż są beznadziejni. Stanowski chce – doceniam i kibicuję muJan Wróbel•28 lutego 2025
Wróbel: Dajcie sobie spokój z tworzeniem wizji [OPINIA]Unia powinna stawiać sobie ambitne cele. Szkoda, że myśl ta nie jest nowa. Głosił ją np. Mateusz Morawiecki, podczas debaty w Parlamencie Europejskim w roku 2018. To było dobre przemówienie. Broniło – w sumie skutecznie – idei polityki spójności i wkomponowywało los Polski w los UE. I zawierało zgrabnie podaną ofertę: odczepcie się od PiS, wybierzmy przyszłość: „Unia Europejska może znów stać się symbolem europejskiego marzenia. Stanie się to jednak możliwe tylko wtedy, gdy dokonamy właściwego wyboru, gdy przezwyciężymy dzielące nas spory i zawsze będziemy pamiętać, że pomimo tych sporów łączy nas również europejska tożsamość”. Ha! Europejska tożsamość.Jan Wróbel•21 lutego 2025