Czy nakazy dotyczące wyprowadzania psów są zgodne z prawem?
Mieszkam na warszawskim Żoliborzu w domu
wielorodzinnym. Mam psa labradora. Jest łagodny,
spokojny, ale to duży zwierzak – opowiada pan
Rafał. – Codziennie wyprowadzam go na spacer na
spory skwerek, na którym ostatnio pojawiła się
tabliczka z nakazem: „Psy wyprowadzamy na smyczy i w
kagańcu”. Szczerze mówiąc,
lekceważę ten nakaz, bo uważam, że to
przesada, wystarczy albo smycz, albo kaganiec. Gdy pies biega
swobodnie, zakładam kaganiec, ale zdejmuję go, gdy
biorę go na smycz. Tymczasem ostatnio popadłem w
konflikt z kobietą, która regularnie o tej samej
porze spaceruje z wnukiem po tym samym skwerze. Grozi,
że wezwie straż miejską... Czy ma
rację? Co mówią przepisy?