Stawka minimalna ma chronić zleceniobiorcówJedno jest pewne: od początku roku wynagrodzenie zatrudnionych na umowach-zleceniach nie może być mniejsze niż 13 zł za godzinę brutto i trzeba je wypłacać przynajmniej raz w miesiącu. Choć zasada ta wydaje się prosta, to jednak nowe przepisy rodzą wiele pytań. Odpowiadamy na niektóre z nichAnna Ochremiak•01 lutego 2017
Kraków vs. smog: Tramwajów więcej, samochodów mniej [WYWIAD]- W Krakowie nie można mówić o wprowadzeniu ograniczeń, a raczej o poszerzeniu już obowiązujących obostrzeń - zauważa Jacek Majchrowski prezydent Krakowa. Anna Ochremiak•01 lutego 2017
Kraków vs. smog: tramwajów więcej, samochodów mniejJacek Majchrowski: W Krakowie nie można mówić o wprowadzeniu ograniczeń, a raczej o poszerzeniu już obowiązujących obostrzeńAnna Ochremiak•01 lutego 2017
Gdzie praca, tam i płacaPROCEDURY Pracownik nie może zrzec się pensji, ale pracodawca nie musi wynagradzać go w gotówce. Wyjątkowo i tylko w zgodzie z regulaminem pracy może zapłacić mu b onami na zakupy czy deputatamiAnna Ochremiak•01 lutego 2017
Czy nakazy dotyczące wyprowadzania psów są zgodne z prawem?Mieszkam na warszawskim Żoliborzu w domu wielorodzinnym. Mam psa labradora. Jest łagodny, spokojny, ale to duży zwierzak – opowiada pan Rafał. – Codziennie wyprowadzam go na spacer na spory skwerek, na którym ostatnio pojawiła się tabliczka z nakazem: „Psy wyprowadzamy na smyczy i w kagańcu”. Szczerze mówiąc, lekceważę ten nakaz, bo uważam, że to przesada, wystarczy albo smycz, albo kaganiec. Gdy pies biega swobodnie, zakładam kaganiec, ale zdejmuję go, gdy biorę go na smycz. Tymczasem ostatnio popadłem w konflikt z kobietą, która regularnie o tej samej porze spaceruje z wnukiem po tym samym skwerze. Grozi, że wezwie straż miejską... Czy ma rację? Co mówią przepisy?Anna Ochremiak•26 września 2014
Psy i przepisyMieszkam na warszawskim Żoliborzu w domu wielorodzinnym. Mam psa labradora. Jest łagodny, spokojny, ale to duży zwierzak - opowiada pan Rafał. - Codziennie wyprowadzam go na spacer na spory skwerek, na którym ostatnio pojawiła się tabliczka z nakazem: "Psy wyprowadzamy na smyczy i w kagańcu". Szczerze mówiąc, lekceważę ten nakaz, bo uważam, że to przesada, wystarczy albo smycz, albo kaganiec. Gdy pies biega swobodnie, zakładam kaganiec, ale zdejmuję go, gdy biorę go na smycz. Tymczasem ostatnio popadłem w konflikt z kobietą, która regularnie o tej samej porze spaceruje z wnukiem po tym samym skwerze. Grozi, że wezwie straż miejską... Czy ma rację? Co mówią przepisy?Anna Ochremiak•26 września 2014
Psy i przepisyMieszkam na warszawskim Żoliborzu w domu wielorodzinnym. Mam psa labradora. Jest łagodny, spokojny, ale to duży zwierzak – opowiada pan Rafał. – Codziennie wyprowadzam go na spacer na spory skwerek, na którym ostatnio pojawiła się tabliczka z nakazem: „Psy wyprowadzamy na smyczy i w kagańcu”. Szczerze mówiąc, lekceważę ten nakaz, bo uważam, że to przesada, wystarczy albo smycz, albo kaganiec. Gdy pies biega swobodnie, zakładam kaganiec, ale zdejmuję go, gdy biorę go na smycz. Tymczasem ostatnio popadłem w konflikt z kobietą, która regularnie o tej samej porze spaceruje z wnukiem po tym samym skwerze. Grozi, że wezwie straż miejską... Czy ma rację? Co mówią przepisy?Anna Ochremiak•25 września 2014
Nastoletnia córka woli mieszkać u ojca. Czy może o tym samodzielnie decydować?Po rozwodzie oboje zachowaliśmy władzę rodzicielską, jednak sąd postanowił, że nasza ośmioletnia wówczas córka będzie mieszkać ze mną, mnie też powierzył bezpośrednią opiekę nad dzieckiem – pisze pani Magdalena. – Z ojcem Zuzia spotykała się raz w tygodniu i taki stan trwał przez pięć lat. Teraz dziewczynka ma 13 lat i kilka miesięcy temu, w ramach buntu nastolatki, wyprowadziła się do ojca i nie chce wrócić do matki. Anna Ochremiak•25 września 2014