Mgłosiek: SN mentalnie "zaorany". Sędziowie liniowi zostali sami
Niedawno jeden z największych przewoźników lotniczych w Europie ogłosił,
że do końca października będzie odwoływał 40–50 połączeń dziennie. Jego
służby prasowe początkowo podawały, że winne są warunki atmosferyczne
i następnie strajk kontrolerów lotów we Francji, by ostatecznie
przyznać, z tak samo rozbrajającą jak bulwersującą szczerością, że loty
odwoływane będą, by poprawić punktualność siatek połączeń z uwagi na
konieczność wykorzystania przez personel, głównie pokładowy, zaległych
urlopów do końca roku.