Centralna rewolucja Jarosława KaczyńskiegoBłędem jest powtarzanie, że wszystko, co robi PiS, wynika z osobistych obsesji. Już bliższe prawdy jest stwierdzenie, że to osobiste urazy i obsesje zostały wpisane w ramy kompletnej filozofii nieliberalnej rewolucji, która domknie projekt rozpoczęty dekadę wcześniej. Jakub Dymek•02 kwietnia 2017
Centralna rewolucja Jarosława KaczyńskiegoBłędem jest powtarzanie, że wszystko, co robi PiS, wynika z osobistych obsesji. Już bliższe prawdy jest stwierdzenie, że to osobiste urazy i obsesje zostały wpisane w ramy kompletnej filozofii nieliberalnej rewolucji, która domknie projekt rozpoczęty dekadę wcześniejJakub Dymek•31 marca 2017
Zwykły Polak według PiS: Katolik, nie lubi UE, boi się gender i homoterroruPolitycy zdają się sądzić, że jest ciemny i kupi wszystko. Ta wizja odpowiadała obu stronom konfliktu politycznego w Polsce – narodowo-konserwatywnej i liberalnej. Jedni potrzebowali go, żeby się nim zasłaniać, inni – żeby nim straszyć.Jakub Dymek•21 stycznia 2017
Lud nasz umiłowanyPolitycy zdają się sądzić, że jest ciemny i kupi wszystko. Ta wizja odpowiadała obu stronom konfliktu politycznego w Polsce - narodowo-konserwatywnej i liberalnej. Jedni potrzebowali go, żeby się nim zasłaniać, inni - żeby nim straszyćJakub Dymek•20 stycznia 2017
Państwo a antyszczepionkowcy. Czy wszystko można pozostawić w rękach obywateli?Chcecie przeczytać największą herezję na dzisiejsze czasy? Oto ona: rządy nie zawsze powinny słuchać obywateli. Nie ma nic bardziej wbrew logice dzisiejszych rządów „wstających z kolan”, „odzyskujących kontrolę i suwerenność” oraz czyniących swoje kraje „znów wielkimi” niż przekonanie, że mimo wszystko są jednak sfery, w których to elity mają rację, a nie każdy problem da się rozwiązać za pomocą referendum. Więcej: że są obszary polityki, które zwyczajnie mają się dobrze właśnie pod warunkiem, że rząd zachowuje konsekwentną i programową obojętność wobec opinii publicznej.Jakub Dymek•09 grudnia 2016
Wywlekanie ciał, czyli o polityce robionej na grobach i trumnachZmarłe ciała zawsze grały rolę w polityce. Wyciągano je na ogląd publiczny, by zbezcześcić (jak wieszano na latarniach dyktatorów i funkcjonariuszy obalanych reżimów); chowano w odkrytych trumnach i stawiano mauzolea, by czcić (jak przywódców, których z różnych powodów chciano unieśmiertelnić). Kremowano, by zapomnieć lub stawiono grobowce i monumenty, by nie zapomnieć nigdy. Od starożytności do dziś jednak, gdy myślenie rytualne i świeckie idą coraz bardziej osobno, a gdy pamięć o zbrodniach lub katastrofach nabiera mniej pokazowego, dosłownego, ludycznego charakteru – coś się powinno zmienić. Nie potrzebujemy zmarłego ciała tak często tykać, tak otwarcie wywlekać, tak wyraziście pokazywać, by pochylić się nad zmarłym lub by spróbować zrozumieć. W teorii, w życzeniowym nieco być może spojrzeniu na współczesne społeczeństwa jako dojrzałe na ten przynajmniej sposób, że rozumieją racje rytuału i prawa do prywatności, sacrum i świeckiego decorum, a także odróżniają je od nekrofilskiej zemsty i pornograficznej przyjemności oglądania trupa.Jakub Dymek•12 listopada 2016
Przeciwnicy Orbana grają role w spektaklu, który reżyseruje sam premierWielka wygrana Viktora Orbana z 2010 r. przyniosła ze sobą coś więcej niż tylko dominację jednej partii. Skala zwycięstwa jego partii, Fideszu, i zarazem skala porażki konkurencyjnych sił przemodelowała scenę i stworzyła warunki do parlamentarnej rewolucji. Już same liczby wiele mówią – w pierwszej kadencji Fidesz (razem z mniejszościowym koalicjantem) wziął ponad 260 z 399 miejsc w parlamencie i konstytucyjną większość, po całej kadencji – i odchudzeniu parlamentu o połowę przed wyborami – 131 miejsc ze 199. Jakub Dymek•28 października 2016
Węgierska władza pokazuje jak się pozbyć wolnych mediówNajwiększy opozycyjny dziennik na Węgrzech miał kłopoty finansowe. Ale to nie dlatego został zamknięty. Sobota 8 października musiała być dziwnym dniem dla pracownic i pracowników największego opozycyjnego dziennika na Węgrzech „Népszabadság”.Zsolt Kapelner•14 października 2016
Fala demokracji w odwrocie. Czas na suwerenność?Ćwierć wieku po premierze eseju Samuela Huntingtona nastroje Zachodu są przeciwieństwem atmosfery, która zrodziła idee „Trzeciej fali demokratyzacji”. Dyskusja toczy się nie wokół tego, jak szybko rozwinie się nasz ustrój, lecz raczej jak w ogóle ją zachować – i to nie na peryferiach świata, lecz również w jego centrum. Jakub Dymek•19 sierpnia 2016
Zbyt lewicowy i zbyt liberalny. Czy papież Franciszek zostanie w Polsce odpowiednio przyjęty?Polska ziemia podczas Światowych Dni Młodzieży może być dla Franciszka niegościnna. Bo Polska lewaków nie lubi, bo Polska od zachodnich mód stroni, bo w Polsce szaleje „zemsta Boga”.Jakub Dymek•24 lipca 2016