Centralna rewolucja Jarosława Kaczyńskiego
Błędem jest powtarzanie, że wszystko, co robi PiS, wynika z osobistych obsesji. Już bliższe prawdy jest stwierdzenie, że to osobiste urazy i obsesje zostały wpisane w ramy kompletnej filozofii nieliberalnej rewolucji, która domknie projekt rozpoczęty dekadę wcześniej
W tym roku przypada 100. rocznica rewolucji październikowej. W USA ubiegłoroczna kampania wyborcza Berniego Sandersa, ubiegającego się o nominację prezydencką z ramienia demokratów, nazywana była polityczną rewolucją. Dwa tygodnie temu premier Węgier Viktor Orban w swoim przemówieniu - z okazji, jakżeby inaczej, rocznicy wybuchu rewolucji 1848 r. - mówił o "rebelii przeciw niewoli długu" oraz "walce o konstytucję". Ale nie dlatego tak często we współczesnej Polsce mówimy o rewolucji, że przypominają nam o niej międzynarodowe konteksty. Rewolucja w naszej debacie pojawia się w parze z Jarosławem Kaczyńskim i PiS, PiS i Jarosław Kaczyński idą zaś w parze z rewolucją.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.