Jakub Dymek: Lepiej nie udawać populistów
Europejscy politycy i polityczki – czy
to konserwatyści, socjaldemokratki, czy liberałowie
– do niedawna wygodnie umocowani w realiach tradycyjnej
polityki, muszą dziś odczuwać spory
dyskomfort. Wyrośli im pod nosem nowi populiści
– barbarzyńcy u bram imperium, których elity
nie kochają ani nie cenią, ale też
dłużej nie mogą ignorować. Gdyby jeszcze
chodziło o jedną egzotyczną partyjkę tu i
tam, problem można by potraktować jako
błąd wkalkulowany w koszty funkcjonowania systemu
tak rozrośniętego jak paneuropejska polityka.