Program 500 plus to powód do wstyduProgram 500+ przypomina trochę sytuację, w której mało rozsądny rodzic nieustannie obdarowuje cukierkami dziecko, które tego się oczywiście bardzo domaga. Pociecha nie rozumie, że konsekwencje takiej przyjemności w dłuższym terminie to np. próchnica i cukrzyca. A słodycze kosztują! Tymczasem rządzącym zawsze się kończą cudze pieniądze; powstaje więc pytanie, ile program 500+ będzie nas wszystkich kosztował. Sergiusz Prokurat•19 kwietnia 2016
Europejski pat i groźne kichnięcie Chin mogą zachwiać światową gospodarkąWksiążce „Bikenomics” (Roweronomika) Elly Blue słusznie twierdzi, że rowery nie są tak prostymi mechanizmami, jak pozornie może się wydawać. Szczególnie że warto patrzeć nie tylko na rower, lecz także na osobę, która pedałuje, używając roweru do osiągnięcia swoich celów. Niezależnie, czy puszcza łańcuch, pęka opona, czy następuje kolizja uczestników wyścigu, gdy mamy kraksę, to koniec jest taki, że rowery wpadają na siebie, wywracając inne.Sergiusz Prokurat•01 marca 2016
Prokurat: 500+? Pieniądze wyrzucone w wyimaginowane dzieciBecikowe oraz comiesięczny grant na dziecko to typowe przykłady pozornie dobrych i szlachetnych intencji rządu, które całkowicie zawodzą jako instrument mający przekonać do posiadania dziecka. Jakiś czas temu na polskiej elicie politycznej ktoś przeprowadził incepcję, czego wynikiem jest dyskutowany pomysł wypłacania 500 zł na dziecko miesięcznie. Niedługo i Polska weźmie udział w wyścigu marnotrawstwa, z którego zadowoleni będą głównie urzędnicy, bo niezbędne będą etaty dla rozdzielających fundusze. Nie będziemy z pomysłem sponsorowania urodzeń osamotnieni.Sergiusz Prokurat•09 lutego 2016
Im mniej niezależne media, tym większa korupcjaZmiana władzy to znakomity moment, by pozbyć się szkodliwych instytucji, takich jak abonament radiowo-telewizyjny, oraz ustalić uczciwe reguły gry na rynku mediów. Gdy jednak sytych zastępują głodni, pierwszym odruchem bywa najedzenie się, po którym może przyjść albo okres rozleniwienia, albo refleksji. Sergiusz Prokurat•12 stycznia 2016
Smutna starość wskaźnika PKBWskaźnik PKB ma ponad 80 lat i jest tak stary, że przypomina umęczonego życiem starca, który powinien odpocząć. Nie rozwija się, nie korzysta z nowoczesnych technologii i układa życie świata pod swoje konserwatywne dyktando. Wybiórczo przedstawia przeszłość i nie radzi sobie z cyfrową gospodarką. Opisujemy nasze zbiorowe cele wyłącznie w terminologii ekonomicznej – dostatek, wzrost, PKB, wydajność, stopy procentowe – tak jakby nie były one tylko środkami do zbiorowo wyznaczonych celów społecznych i politycznych, lecz same w sobie koniecznymi i wystarczającymi zamierzeniami – słusznie pisał w „Zapomnianym wieku dwudziestym” Tony Judt. A co, jeżeli nie potrafimy właściwie zmierzyć celów? A skoro nie jesteśmy w stanie ich zmierzyć, jak mamy nimi zarządzać?Sergiusz Prokurat•31 grudnia 2015
Sergiusz Prokurat: Niewidzialna ręka migracjiW teorii z imigracji powinni cieszyć się wszyscy. Zarówno lewica, podkreślająca na każdym kroku równość ludzi, jak i prawica, wierząca w wolny rynek, wolność swobodnego transferu towarów, kapitału czy osób. Zanim zaczniemy nienawidzić wszystkich imigrantów po zamachach w Paryżu, warto zwrócić uwagę na plusy zjawiska imigracji. Sergiusz Prokurat•15 grudnia 2015
Złudne dobrodziejstwo posiadania mieszkaniaPęd Polaków do posiadania własnego M4 poprzez codzienną harówę przypomina poszukiwanie złota. Pytanie, czy to, za czym gonią Polacy, przypadkiem nie jest pirytem, który – mimo że jest piękny i połyskliwy – bywa zwany złotem głupców, gdyż często się go myli z wartościowym kruszcem.Sergiusz Prokurat•03 grudnia 2015