Szahaj dla DGP: Jałowy spór o winnych kryzysuW polskiej prasie (również na łamach DGP) co chwila powraca spór o to, kto był winny ostatniemu kryzysowi ekonomicznemu: czy sektor prywatny (przede wszystkim banki), czy państwo. W moim przekonaniu jest to spór jałowy, ponieważ jego rozstrzygnięcie jest niemożliwe w sposób, który obie strony uznałyby za przekonujący. Rzecz w tym, że w tym sporze, pod wpływem odmiennych interpretacji sterowanych różnymi ideologiami, nie tylko co innego uznaje się za przyczyny owego kryzysu, ale wręcz co innego uznaje się za fakty. W tej sytuacji brak jakiejkolwiek neutralnej płaszczyzny, w odniesieniu do której można by ów spór jakoś rozstrzygnąć.Andrzej Szahaj•06 marca 2015
Szahaj dla DGP: Blaski i cienie prywatyzacjiMitem jest przekonanie, że prywatne musi z definicji uosabiać same ekonomiczne cnoty. Świat gospodarki nie jest taki prosty, jak to sobie wyobrażają nasi ekonomiści, dzieląc go manichejsko na dobry – prywatny i zły – państwowyAndrzej Szahaj•13 lutego 2015
Szahaj: Gdybyśmy nie fetyszyzowali własności prywatnej, dziś bylibyśmy w innym miejscuAndrzej Szahaj•06 lutego 2015
Szahaj: Dryfujemy. Z chaosu w chaos Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jako wspólnota dryfujemy. Przypomnijmy: dryf to niesterowany ruch pozbawiony wyraźnego celu. Teza mojego tekstu jest zatem wyraźna: zmierzamy nie wiadomo dokąd, bez sternika, który znałby cel naszego ruchu - pisze Andrzej Szahaj, filozof polityki i historyk myśli społecznej.Andrzej Szahaj•16 stycznia 2015
Europejskie marzenie zamiast american dreamPrzeczytałem właśnie w internecie, że prawie milion ludzi już podpisało się w Europie pod petycją przeciwko układowi o wolnym handlu pomiędzy USA a Unią Europejską. Rozumiem ich, sam bym się podpisał. Dlaczego? Stany znam nieźle, spędziłem tam na różnych stypendiach prawie trzy lata i nie ma we mnie ani cienia ideologicznie motywowanego antyamerykanizmu tak typowego dla wielu lewicujących Europejczyków z Francuzami na czele. Andrzej Szahaj•09 stycznia 2015