Król: Miękkie oszustwa. Proceder narasta lawinowo
Jeden dzień, cztery telefony i tak
praktycznie codziennie. Pani z banku: mamy przygotowaną
dla pana pożyczkę, oprocentowanie 9,5 proc. A ile
rzeczywiste? – pytam. – To zależy, nie
mogę panu powiedzieć, ale bank nie bierze prowizji.
Pani z jakichś ubezpieczeń: tylko 25 zł
miesięcznie. A co za to? – pytam. No wie pan,
szpital i inne usługi.