Konsumenci chcą mieć informacje na temat tego, co kupują w sklepie
Dla 88 proc. respondentów możliwość zapoznania się z informacją przed zakupem jest ważna, a 80 proc. uważa, że pełnoletni konsument powinien mieć dostęp do pełnej informacji o legalnie dostępnym produkcie. Takie odpowiedzi przynosi sondaż SW Research. Ma on znaczenie w świetle procedowanych obecnie w Sejmie przepisów.
W przeprowadzonym we wrześniu badaniu respondenci wskazywali, jaką rolę pełnią dla nich materiały informacyjno-reklamowe dostępne w sklepach. Dla 32 proc. są one przede wszystkim źródłem informacji o aktualnych ofertach. 29 proc. badanych wskazuje, że dostarczają dodatkowych informacji o produkcie, a 27 proc. twierdzi, że pozwalają poznać jego cechy, skład, sposób użycia lub inne właściwości.
Trzech na czterech ankietowanych uważa też, że osoby pełnoletnie powinny mieć możliwość zapoznania się z informacjami o nowych produktach alkoholowych dostępnych w sklepie. Blisko dwie trzecie, bo 63 proc. badanych jest zdania, że dorosła osoba znajdująca się w strefie sprzedaży napojów alkoholowych powinna móc zapoznać się z informacjami i materiałami dotyczącymi tych produktów.
71 proc. respondentów akceptuje obecność materiałów reklamowych w miejscu sprzedaży przeznaczonym dla pełnoletnich konsumentów. 61 proc. zgadza się, że producenci i sprzedawcy napojów alkoholowych powinni móc prezentować swoje marki, nowości i oferty na stoiskach przeznaczonych dla dorosłych. Z kolei w pytaniu o ocenę ograniczeń 63 proc. uznało, że zakazywanie materiałów znajdujących się wyłącznie na wydzielonych stoiskach alkoholowych stanowi nadmierną ingerencję państwa.
Różnica między informacją a reklamą
Wyniki komentują przedstawiciele Polskiej Izby Handlu, Polskiego Towarzystwa Gospodarczego (PTG) oraz Instytutu Inicjatyw Gospodarczych i Konsumenckich INSTIGOS. Organizacje odnoszą je do dyskusji o propozycjach zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Planowane są ograniczenia dotyczące komunikacji produktów alkoholowych na wydzielonych stoiskach w sklepach.
Polska Izba Handlu zwraca uwagę na deklarowaną przez ankietowanych potrzebę informacji w chwili podejmowania decyzji o zakupie.
– Sklep to miejsce, w którym konsument podejmuje konkretną decyzję zakupową i właśnie wtedy często potrzebuje informacji o produkcie. Wydzielone stoisko alkoholowe pozwala komunikować ofertę w sposób ograniczony do pełnoletnich klientów. Całkowity zakaz komunikacji na takich stoiskach ograniczy dostęp do informacji i w zasadzie uniemożliwi wprowadzanie na rynek jakichkolwiek nowych produktów. W połączeniu z różnicami cenowymi może też zwiększać ryzyko zakupów w szarej strefie – ze szkodą dla handlu, producentów, a przede wszystkim konsumentów, którzy nie mają pewności co do źródła i jakości produktu – wylicza Maciej Ptaszyński, prezes Polskiej Izby Handlu.
Kwestia granicy między informacją a reklamą pojawia się także w stanowisku PTG. Organizacja postuluje rezygnację z zakazu reklamy i promocji napojów alkoholowych na wydzielonych stoiskach sklepowych. Powołując się na odpowiedzi respondentów, opowiada się za rozróżnianiem przekazów w miejscu sprzedaży od reklamy kierowanej do szerokiego grona odbiorców.– Państwo ma prawo i obowiązek chronić konsumentów, szczególnie tam, gdzie chodzi o zdrowie publiczne. Ale dobra regulacja musi być proporcjonalna, precyzyjna i oparta na realnym ryzyku, a nie na założeniu, że każda informacja o legalnym produkcie jest automatycznie promocją – zaznacza Bartosz Radzikowski, główny ekonomista Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
Dodaje, że patrząc z perspektywy gospodarczej regulacje dotyczące alkoholu powinny wzmacniać legalny, kontrolowany obrót, a nie wypychać część aktywności do kanałów mniej przejrzystych.
– To rynek objęty akcyzą, VAT, kontrolą sprzedaży i odpowiedzialnością przedsiębiorców. Państwo powinno chronić konsumentów i zdrowie publiczne, ale jednocześnie odróżniać informację kierowaną do pełnoletniego konsumenta w miejscu legalnej sprzedaży od masowej reklamy. Zbyt szeroki zakaz może ograniczyć legalny handel, osłabić przejrzystość rynku i zwiększyć ryzyko szarej strefy – mówi ekonomista.
Edukacja wspiera odpowiedzialną konsumpcję
Również INSTIGOS odnosi wyniki badań do kwestii ochrony konsumentów i ich dostępu do wiedzy o produktach.– Odpowiedzialna polityka konsumencka nie musi oznaczać wyboru między ochroną a dostępem do informacji. Regulacje są potrzebne, ale powinny iść w parze ze stałą edukacją pełnoletnich konsumentów, choćby w zakresie odpowiedzialnej konsumpcji oraz pozostawieniem im możliwości podejmowania własnych decyzji – mówi dr Adrian Markiewicz, ekspert w Instytucie Inicjatyw Gospodarczych i Konsumenckich INSTIGOS. – Zakaz nie powinien być automatycznie podstawowym narzędziem polityki państwa, jeżeli ten sam cel można osiągnąć rozwiązaniami bardziej proporcjonalnymi. Możliwe jest jednoczesne umożliwienie dorosłym konsumentom dostępu do informacji o legalnie dostępnym produkcie i jednoczesne wykluczenie przekazów zachęcających do nadmiernej konsumpcji. Takie podejście lepiej odpowiada potrzebom konsumentów, nie ograniczając ich prawa do informacji – podkreśla.
Badanie SW Research przeprowadzono od 1 do 3 września 2026 roku metodą CAWI, czyli ankiety internetowej, na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu