Osiecki: Pomysł niesprawiedliwy, antysystemowy i nieskuteczny
Dzieje ustawy znoszącej
limit 30-krotności składek na ubezpieczenia społeczne to kliniczny
obraz tego, jak nie należy wprowadzać zmian systemowych. Projekt pojawił
się jakby był efektem kaprysu. Dotyczył sprawy fundamentalnej: zmiany
sytemu emerytalnego, a wniesiony został z dnia na dzień i uchwalony w
ciągu miesiąca. Wszystko to działo się przy dobrej sytuacji w
gospodarce, gdy w Sejmie procedowany był budżet na kolejny rok, nie
istniały więc przesłanki do takich ekspresowych działań. W efekcie
doszło do sytuacji, w której rząd błyskawicznie przeforsował pomysł, by
potem cieszyć się, że prezydent wysłał go do TK i modlić, by ten ostatni go uchylił.