Po kilku latach permanentnego „reformowania” coraz trudniej wmawiać ludziom, że sytuacja w sądownictwie nie jest winą rządzących
Małgorzata Gersdorf i Kamil Zaradkiewicz – tę dwójkę
łączy to, że nie udało im się przeprowadzić wyboru kandydatów na I
prezesa Sądu Najwyższego. Obydwoje, choć z różnych przyczyn, ponieśli na
tym polu klęskę. Czy do grona tych, którzy sparzyli się na wyłonieniu
nowego szefa najważniejszego sądu w Polsce, już niedługo dołączy także
pan prezydent?