Straż miejska może sprawdzić, czym palimy w piecu
Zaczął się okres grzewczy.
Niestety moim sąsiadom przede wszystkim zależy na
oszczędności, dlatego palą w piecach, czym
popadnie. Mam podejrzenie, że do tego celu
wykorzystują również śmieci – pisze
pani Renata. – W efekcie w okolicy, w której
mieszkam, normy dotyczące szkodliwych
składników w powietrzu są kilkakrotnie
przekroczone. O tym, że sąsiedzi ogrzewają
budynki nie wiadomo czym, świadczy też czarny dym,
który unosi się z komina. Coraz częściej
odczuwam z tego powodu dolegliwości zdrowotne –
kaszlę, boli mnie głowa. Obawiam się też
o zdrowie moich dzieci, którym zimą nie pozwalam
przebywać na zewnątrz z uwagi na szkodliwe
pyły. Niestety, moje prośby kierowane do
sąsiadów, aby bardziej dbali o ekologię
niż o własny portfel, skutków nie
przynoszą. Czy osobom, które palą w piecach
śmieciami, grożą kary – pyta
czytelniczka