Premier odkręcił kurek z nagrodami dla swoich ludzi. Nawet 12 tys. zł dla urzędnika
Szef rządu ganił niedawno Prezydium Sejmu za przyznawanie sobie nagród w
trudnych dla budżetu czasach. – Jeśli nie jesteśmy w stanie gwarantować
podwyżek ludziom, to nie możemy dawać nagród sobie – podkreślał Tusk.
Dodał tez, ze osoby na najwyższych stanowiskach, które mu podlegają, nie
otrzymują nagród, od kiedy pozostali urzędnicy maja zamrożone płace,
tj. od 2009 r. Jednak szef rządu mija się z prawdą. Przyznawał nagrody
wojewodom, ich zastępcom i wiceministrom. W sprawdzanych przez nas
resortach i urzędach wojewódzkich tylko w ub.r. nagrodzonych zostało
około 40 osób.