Za działalność gospodarczą w szarej strefie grożą wysokie kary
Pani Bożena i pan Adam od kilku lat
zarabiają na czarno. Ona jest kosmetyczką, on
studentem informatyki. Nie zarejestrowali
działalności gospodarczej, nie płacą
podatków ani składek ZUS. – Na
zarejestrowaną działalność tylko na
początku musiałabym przeznaczyć
1000–1500 zł miesięcznie, a są
miesiące, w których nawet tyle nie zarabiam –
wyjaśnia pani Bożena. Usługi świadczy u
siebie w domu, a klientów zdobywa, ogłaszając
się w internecie. Pan Adam zarabia jeszcze mniej –
600 zł miesięcznie. Ogłoszenia o swoim
pogotowiu komputerowym rozwiesza na słupach. Uważa,
że nawet jeśli wpadnie, to i tak zapłaci
mniej, niż gdyby działał legalnie. –
Cóż mi grozi? Najwyżej niewielka grzywna
– przekonuje sam siebie.