Pasterze grzechów, czyli o historii przestępstw wśród księży
Za sprawą długoletnich wysiłków hierarchów polski Kościół trwoni kapitał społecznego zaufania,
na jaki sobie zapracował za czasów PRL. Film „Tylko nie mów nikomu”
Tomasza i Marka Sekielskich, choć wstrząsający, to jedynie kamyczek,
który ruszył lawinę. Głazy kumulowały się latami, gdy pod dywan
zamiatano sprawy duchownych dopuszczających się przestępstw lub co
najmniej występków etycznych. Zarówno tych, którzy kariery robili dzięki
współpracy z komunistyczną bezpieką, jak i tych czujących pociąg do
ministrantów, małych dziewczynek, alkoholu, pieniędzy i wystawnego
życia.