Precz z pojednaniem. Co dla polityki oznacza radykalizm liberalnego centrum [OPINIA]
Nie ma co liczyć na choć złudzenie porozumienia czy nawet cywilizowanej debaty” z naszymi przeciwnikami, pisze na łamach „The New York Review of Books” Finan O’Toole. „Ich nieprzejednana nienawiść przynosi swego rodzaju wyzwolenie”. Z lub od czego? „Nadziei na pojednanie”, którą należy porzucić jako „niepożądany bagaż, nieosiągalny ideał i pragnienie, którego zaspokoić nie sposób”. Trzeba pogodzić się, że po drugiej stronie stoi „mniejszość, która zrobi wszystko, by poniżyć, zdeptać i zniszczyć”. Joe Biden – przekonuje O’Toole – nareszcie może i powinien zerwać z fikcją jednoczenia obywateli. Zgody nie będzie!