Prawica bierze Hiszpanię
Niedzielne wybory prawdopodobnie wygra centroprawicowa Partia Ludowa, po czym wejdzie w koalicję z radykalnie prawicowym ugrupowaniem Vox. I zapewne będzie to dopiero początek prawdziwej politycznej korridy.
Gdy premier Pedro Sánchez Pérez-Castejón ogłosił przeprowadzenie przedterminowych wyborów do parlamentu 23 lipca, natychmiast stało się jasne, że to będzie wyjątkowa kampania. Po pierwsze dlatego, że szef rządu zaprosił rodaków do głosowania w czasie wakacyjnych urlopów – co już samo w sobie było decyzją bezprecedensową. Po drugie, wiadomo było, że spodziewane upały bardzo skomplikują zarówno techniczną stronę samego głosowania, jak i prowadzenie agitacji. Po trzecie – najważniejsze – dla rządzących socjalistów od początku była to niemal gra o życie, bowiem dzień wcześniej z kretesem przegrali wybory lokalne i było dość oczywiste, że lepiej już w tej kadencji nie będzie. Konieczna stała się ucieczka do przodu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.