Właściciel pola namiotowego odpowiada za kradzież rzeczy swoich gości?
Mamy w tym roku razem z żoną
pierwsze emeryckie wakacje – opowiada pan Czesław.
– Postanowiliśmy je spędzić, wzorem
europejskich emerytów, na kempingu. Na początek
ruszyliśmy w Polskę. Zaczęło się
jednak od niepowodzenia: okradziono nas już na jednym z
pierwszych noclegów. Dokumenty i pieniądze
mieliśmy przy sobie, ale ktoś skradł
pozostawioną w namiocie kuchenkę i trochę
drobnego sprzętu biwakowego. Gdy zwróciliśmy
się do zarządzającego kempingiem,
powiedział, że to nie hotel, że
kręcą się tu różni ludzie, więc
on nam nic na to nie poradzi. Czy miał rację?
Chciałbym też wiedzieć, na jakich zasadach
przyznawane są kempingom gwiazdki. Jakie
rządzą tym procesem zasady – pyta turysta