Klinger: Królowa Wiktoria, Bóg i porody
Pierwsze pomysły, że poród nie musiałby boleć, pojawiły się w XVIII w.
Amerykanie eksperymentowali z eterem. Ale kiedy w XIX w. jeden
z brytyjskich lekarzy użył chloroformu i zachwycony
ogłosił swój wynalazek, naraził się na
zmasowany atak kolegów po fachu. To oni, nie hierarchowie
Kościoła, jednomyślnie uznali, że
bluźni, bo w Biblii jest wyraźnie napisane, że
„w bólu będziesz rodziła dzieci”.
Jeden z profesorów ogłosił, że taki
był zamiar Wszechmocnego, który miał ku temu
ważne powody. Inny ginekolog napisał, że
„Jego wolę uwidacznia już choćby
wyprostowana postawa, jaka inaczej niż u krów i
świń utrudnia poród”.