To nie przełom. To po prostu konsekwencja [KOMENTARZ]
Wczorajsza noc w Sejmie mnie nie zaskoczyła. Przeraziła, zszokowała, ale
nie zaskoczyła. Zbyt żywe są bowiem w mojej pamięci takie wydarzenia z
ostatnich dwóch lat jak ułaskawienie Mariusza Kamińskiego, nocne
zaprzysiężenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czy też uchwalenie w
kilka godzin kolejnej ustawy o TK. Oczywiście ustawy nie posiadającej
ani jednego dnia vacatio legis.