Spotkanie Czarneckiego z Chrzanowskim, czyli gdzie afery nie ma, a gdzie jest [OPINIA]
Już od ponad tygodnia czytamy
dziesiątki tekstów o aferze w Komisji Nadzoru Finansowego. Media
codziennie muszą znaleźć nowy kontent, trudno się więc dziwić, że
szukają go jednocześnie w bardzo wielu kierunkach. Sprawia to jednak, że
jako afera przedstawiane są często sprawy, które w rzeczywistości są
czymś normalnym. Co gorsza, podchwytują to politycy. W efekcie zagrożeni
mogą czuć się klienci. Warto to wszystko uporządkować.